Migracje do chmury i infrastruktura

Architektura Multi-Cloud

Nie musisz trzymać wszystkiego u jednego dostawcy. Projektujemy rozwiązania na wielu platformach tam, gdzie poprawia to odporność albo dopasowanie do potrzeb, i mówimy wprost, kiedy jedna chmura jest lepszym wyborem.

Kiedy warto rozłożyć system na kilku dostawców

Postawienie wszystkiego u jednego dostawcy jest rozsądnym domyślnym wyborem. Jest prostsze w utrzymaniu, łatwiej pod nie rekrutować, a rabaty za wolumen są jak najbardziej realne. Dla większości firm to właściwy wybór.

Są jednak sytuacje, w których nie jest. Regulator może wymagać, żeby określone dane pozostały w jurysdykcji, w której Twój główny dostawca nie ma regionu. Zobowiązanie co do dostępności może przekraczać to, co obejmuje SLA jednej platformy. Konkretna usługa (określona baza zarządzana, sieć brzegowa, usługa uczenia maszynowego) bywa wyraźnie lepsza w jednym miejscu, podczas gdy reszta systemu spokojnie działa gdzie indziej. A firma wydająca duże kwoty u jednego dostawcy ma zauważalnie inną pozycję negocjacyjną, gdy istnieje wiarygodna alternatywa.

Każdy z tych powodów jest konkretny. Gdy któryś z nich występuje, projekt multi-cloud jest wart swojego kosztu. Gdy nie występuje żaden, zwykle nie jest.

Ile to realnie kosztuje w utrzymaniu

Rachunek za infrastrukturę to mniejsza część. Większy koszt jest operacyjny i łatwo go niedoszacować na etapie projektu.

Dwie platformy oznaczają dwa modele tożsamości i uprawnień, dwa zestawy pojęć sieciowych, dwie struktury rozliczeń, dwa procesy przeglądu bezpieczeństwa i dwa zbiory osobliwości, które ujawniają się dopiero o trzeciej nad ranem. Twoi inżynierowie muszą sprawnie poruszać się w obu, co wpływa na rekrutację i utrudnia obsadzenie dyżurów. Narzędzia, które u jednego dostawcy działają bezproblemowo, często wymagają warstwy abstrakcji, żeby działać u obu, a ta warstwa to kod, który ktoś musi utrzymywać.

Nic z tego nie jest argumentem przeciwko multi-cloud. To argument za tym, żeby mieć jasny powód przed podjęciem takiej decyzji, bo narzut jest stały, a korzyść bywa sporadyczna.

Warto też rozważyć najpierw wersję lżejszą. Trzymanie DNS, warstwy cache na brzegu sieci albo magazynu obiektowego u dostawcy innego niż ten, który obsługuje główne moce obliczeniowe, daje pewien stopień niezależności przy ułamku kosztu operacyjnego. Te usługi są w dużej mierze wymienne i rzadko wplecione głęboko w resztę systemu. Dla wielu firm to wystarczający zakres tej dyskusji.

Redundancja liczy się tylko wtedy, gdy została przetestowana

Najczęstszy błąd, jaki widzimy, to traktowanie drugiego dostawcy jako planu awaryjnego, którego nigdy się nie uruchamia.

Środowisko postawione w innej chmurze, ale nigdy nieobsługujące ruchu produkcyjnego, nie jest realnym miejscem przełączenia awaryjnego. Konfiguracja się rozjeżdża. Replikacja danych zaczyna się opóźniać albo po cichu przestaje działać. Certyfikaty wygasają. Wpisy DNS wskazują na coś, co się zmieniło. Awaria u głównego dostawcy to zły moment, żeby którąkolwiek z tych rzeczy odkryć.

Jeśli powodem takiej architektury jest odporność, to przełączenie trzeba ćwiczyć cyklicznie, mierząc czas odtworzenia i ewentualną utratę danych oraz zapisując te wartości. Ta liczba jest faktyczną odpornością systemu. Cała reszta to intencja.

Ćwiczenie warto zaplanować tak, żeby obejmowało również ludzi, a nie tylko technikę. W trakcie realnej awarii pytania o to, kto podejmuje decyzję o przełączeniu, na jakiej podstawie i kogo trzeba poinformować, zabierają zwykle więcej czasu niż same operacje techniczne.

Uczciwsze spojrzenie na uzależnienie od dostawcy

Pełna przenośność to cel, który brzmi rozsądnie, a w praktyce sprawdza się słabo. Osiągnięcie jej oznacza odrzucenie każdej usługi zarządzanej i budowanie na najmniejszym wspólnym mianowniku, co przekreśla większość powodów, dla których w ogóle korzysta się z chmury.

Użyteczna wersja tego celu jest skromniejsza. Dla każdej istotnej zależności warto wiedzieć, co oznaczałaby jej wymiana i mniej więcej ile by zajęła. Część odpowiedzi jest uspokajająca. Magazyn obiektowy i uruchamianie kontenerów wyglądają wszędzie podobnie. Część nie jest, a wyjście z zamkniętej usługi zarządzanej, wplecionej głęboko w aplikację, jest drogie.

Wiedza o tym, co jest czym, pozwala świadomie zawrzeć ten kompromis. Możesz zaakceptować głęboką zależność tam, gdzie usługa jest tego warta, i zostawić sobie drogę wyjścia tam, gdzie nie jest. To znacznie praktyczniejsze podejście niż ignorowanie lock-inu albo próba całkowitego wyeliminowania go.

Co dostajesz

Ocena, czy w ogóle tego potrzebujesz

Multi-cloud wymaga realnej pracy operacyjnej. Zaczynamy od ustalenia, czy Twój wymóg odporności albo niezależności faktycznie to uzasadnia, bo często nie uzasadnia.

Plan rozmieszczenia obciążeń

Dla każdego komponentu decyzja, gdzie ma działać i dlaczego. Na podstawie tego, w czym dana platforma jest naprawdę dobra, a nie chęci równego podziału.

Przenośne definicje infrastruktury

Infrastruktura opisana kodem, z wydzielonymi fragmentami specyficznymi dla platformy, żeby późniejsze przeniesienie obciążenia było ograniczoną pracą, a nie budową od nowa.

Projekt przełączania awaryjnego i procedury

Jeśli celem jest redundancja, ścieżka przełączenia jest opisana, w miarę możliwości zautomatyzowana i przetestowana. Nieprzetestowany failover to teoria.

Wspólny monitoring wszystkich dostawców

Jedno miejsce, w którym widać stan całego systemu. Osobne dashboardy dla każdej platformy to sposób na zauważenie awarii za późno.

Strategia wyjścia dla każdej zależności

Dla każdej usługi zarządzanej, z której korzystasz, spisana odpowiedź na pytanie, ile kosztowałaby jej wymiana. To ta odpowiedź sprawia, że lock-in przestaje być obawą, a staje się policzalnym kosztem.

Jak pracujemy

  1. 01

    Ustalenie faktycznego wymogu

    Wymogi regulacyjne, zobowiązania dotyczące dostępności, pozycja negocjacyjna albo konkretna usługa dostępna tylko u jednego dostawcy. Wymóg wyznacza architekturę, a czasem wyklucza multi-cloud.

  2. 02

    Przypisanie obciążeń do platform

    Dopasowujemy komponenty do platform według ich potrzeb: miejsca przechowywania danych, opóźnień po stronie użytkowników, dostępnych usług zarządzanych i kosztu przy Twoim wolumenie.

  3. 03

    Projekt warstwy spajającej

    Sieć, tożsamość, sekrety i procesy wdrożeniowe muszą działać spójnie u wszystkich dostawców. W tej warstwie siedzi większość dodatkowej złożoności.

  4. 04

    Implementacja z myślą o izolacji

    Logika biznesowa pozostaje niezależna od API platform, a kod specyficzny dla dostawcy trzymamy na obrzeżach, gdzie da się go wymienić.

  5. 05

    Testy scenariuszy awaryjnych

    Uruchamiamy przełączenie awaryjne, mierzymy, ile trwa i co zostaje utracone, a potem poprawiamy to, co nie zadziałało. Powtarzamy to cyklicznie, a nie jednorazowo.

Narzędzia i technologie

Tam, gdzie istnieje dobre narzędzie open source, wybieramy je zamiast zamkniętego. Bez uzależnienia od jednego dostawcy i z kosztami, które da się przewidzieć.

  • OpenTofu
  • Terraform
  • Kubernetes
  • Docker
  • PostgreSQL
  • OpenTelemetry
  • Grafana
  • Prometheus
  • AWS
  • Google Cloud
  • Microsoft Azure
  • Cloudflare

Najczęściej zadawane pytania

Pozostałe usługi w tej kategorii

Przeczytaj opinie firm, które nam zaufały

Zawsze są kilka kroków do przodu.

Mikołaj

CEO & Founder, GBS®

Zobacz na Clutch
GBS® logo

Dostarczone znacznie wcześniej niż termin.

Yasniel

CEO, IMEGA Sp z o.o.

Zobacz na Clutch

Indywidualne podejście ZanReal jest imponujące.

Adam

Executive, w-studio.pl

Zobacz na Clutch

Wiedza i intuicja biznesowa czynią ich wartościowym partnerem.

Magda

Designer, DIGITALUNI

Zobacz na Clutch

Szybkie rozwiązania, które obniżyły koszty o 99%.

Andrei Kapytau

Team Lead, busel.uk

Zobacz na Clutch

+20% dostarczalności dla naszych kampanii e-mail.

Joan Calabria

Sales Director, 36NORTH

Zobacz na Clutch
36NORTH logo

Zastanawiasz się, czy jeden dostawca chmury to za duże ryzyko?

Napisz do nas

Opisz, co utrzymujesz i jakiej odporności potrzebujesz, a ocenimy szczerze, czy multi-cloud faktycznie Ci się opłaci, czy lepsza będzie jedna platforma.

Zanek

Nie nadążasz za zmianami w świecie AI?

Pozwól, że weźmiemy to na siebie. Co tydzień destylujemy najważniejsze wydarzenia ze świata AI w skupiony, 5-minutowy przegląd — żebyś był na bieżąco bez szumu.

Dowiedz się więcej
Tygodnik AIonline
Wyselekcjonowane wiadomości AI do porannej kawy. Co tydzień.
Wyślij mi swój email, żeby się zapisać.