Rzadko problemem jest brak danych. Częściej to, że każdy dział ma własne liczby, a przygotowanie jednego zestawienia na spotkanie zarządu zajmuje pół dnia przeklejania z CRM, systemu sprzedaży i kilku arkuszy. Na końcu i tak nikt nie jest pewien, która wersja jest aktualna.
Dlatego analitykę danych zaczynamy od pytań, na które szukasz odpowiedzi, a nie od wyboru narzędzia. Dopiero potem dobieramy źródła, porządkujemy dane i gromadzimy je w jednym miejscu, na przykład w hurtowni danych. Na tej podstawie powstają dashboardy, raporty i analizy, z których korzystają osoby podejmujące decyzje, a nie tylko analitycy.
Dobrze zaprojektowane raportowanie odpowiada na trzy pytania: co się dzieje, dlaczego tak się dzieje i co warto teraz zrobić.