Pozycjonowanie strony zaczyna się od prostego pytania: czy Google w ogóle widzi to, co chcesz pokazać klientom? Dopiero gdy odpowiedź brzmi tak, jest sens pracować nad treściami, frazami i pozycjami.
Do wyszukiwarki doszedł drugi kanał. Część klientów zamiast przeglądać wyniki pyta ChatGPT, Gemini albo Perplexity, a Google coraz częściej pokazuje nad linkami odpowiedź AI Overviews. GEO (Generative Engine Optimization) to praca nad tym, żeby w takich odpowiedziach pojawiała się Twoja firma, a informacje o niej były prawdziwe.
SEO i GEO stoją na tych samych podstawach: roboty muszą mieć dostęp do strony, a ona sama musi być czytelnie zbudowana i napisana przez kogoś, kto zna temat. Dlatego prowadzimy je razem.
Od czego zacząć? Jeśli część podstron nie trafia do indeksu albo strona wolno się ładuje, zacznij od SEO technicznego. Jeśli strona jest w indeksie, ale nie pojawia się na frazy, na których Ci zależy, przyczyna leży zwykle w treściach. Jeśli chcesz sprawdzić, jak Twoją firmę przedstawiają ChatGPT czy Gemini, zacznij od GEO. A jeśli prowadzisz już działania SEO i nie wiesz, czy przynoszą efekt, zacznij od pomiaru.