Cyberbezpieczeństwo

Backupy i odzyskiwanie danych

Backup liczy się dopiero wtedy, gdy da się z niego odtworzyć dane. Budujemy kopie zapasowe, które działają automatycznie, przetrwają atak na środowisko główne i są sprawdzane realnym odtworzeniem.

Backup, którego nie było

Schemat awarii jest niemal zawsze taki sam i nie polega na braku kopii zapasowej. Polega na kopii, która istniała, świeciła na zielono na panelu i okazała się bezużyteczna dokładnie w momencie, gdy była potrzebna.

Powody bywają różne. Zadanie przestało się wykonywać cztery miesiące temu, bo wygasły poświadczenia, a mail o błędzie szedł do osoby, która już nie pracuje. Nowy serwer wstawiono rok temu i nikt nie dopisał go do harmonogramu. Bazę skopiowano jako zwykły plik w trakcie transakcji, więc plik jest, ale się nie wczytuje. Kopie leżały na udziale sieciowym, który ransomware zaszyfrował razem z resztą, bo przejęty serwer miał do niego prawo zapisu.

Każdy z tych przypadków da się wykryć wcześniej. I na tym w gruncie rzeczy polega ta usługa: na skróceniu dystansu między przekonaniem, że masz backupy, a wiedzą, że je masz.

Dwie liczby wyznaczają cały projekt

Zanim padnie jakakolwiek decyzja techniczna, trzeba odpowiedzieć na dwa pytania, osobno dla każdego systemu.

Ile danych możesz stracić? Jeśli backup robi się w nocy, a awaria zdarza się o szesnastej, tracisz dzień pracy. W części systemów to niedogodność. W obsłudze zamówień to poważny problem, a odpowiedź musi brzmieć „minuty”, co oznacza inne i droższe rozwiązanie.

Jak długo możesz nie działać? Odtworzenie kilku terabajtów przez łącze internetowe trwa tyle, ile trwa. Jeśli firma wytrzyma dwa dni, w porządku. Jeśli nie wytrzyma, kopie muszą leżeć bliżej, a ścieżka odtwarzania musi być przygotowana wcześniej.

To decyzje biznesowe z doczepioną ceną techniczną, a nie decyzje techniczne. Pokazujemy warianty razem z kosztami i zostawiamy wybór Tobie. Backup wszystkiego w trybie ciągłym i trzymanie go bez końca są wykonalne i rzadko proporcjonalne do potrzeb.

Oddzielenie decyduje o przetrwaniu kopii

Kopia na tej samej maszynie chroni przed skasowanym plikiem. Przed niczym więcej.

Sensowny układ oddziela kopie od tego, co chronią. Oddzielenie lokalizacji, żeby pożar, zalanie albo kradzież serwera nie zabrały obu naraz. Oddzielenie dostępów, żeby konto przejęte na produkcji nie sięgało zasobu z backupami. I oddzielenie w czasie, żeby wczorajsza kopia nadal istniała, gdy dzisiejsza zdążyła już wciągnąć zaszyfrowane pliki.

Ten ostatni punkt umyka najczęściej. Jeśli jedyną kopią jest lustrzane odbicie stanu bieżącego, ransomware przenosi się do niej natychmiast. Dopiero przechowywanie kilku starszych wersji daje punkt, do którego można wrócić.

Kopie oczywiście szyfrujemy, co jest proste, a następnie upewniamy się, że w trakcie incydentu ktoś potrafi znaleźć klucz. To właśnie w tym miejscu robi się krępująco.

Testy to część, którą wszyscy pomijają

Stan nieprzetestowanego backupu jest nieznany. Nie dobry, nie zły. Nieznany.

Dlatego odtwarzamy. Cyklicznie, do odizolowanego środowiska, a potem sprawdzamy wynik, a nie kod wyjścia: czy baza się otwiera, czy dane są kompletne, czy aplikacja startuje na tych danych. Pierwszy test na zastanej konfiguracji znajduje coś mniej więcej w połowie przypadków. Brakująca tabela, bo ktoś wykluczył katalog przy braku miejsca na dysku. Aplikacja, która odtwarza się poprawnie, ale nie rusza, bo jej konfiguracja nigdy nie była objęta backupem.

Test daje też zmierzony czas odtwarzania zamiast szacunku. Ta liczba powinna trafić do planu odzyskiwania, bo w trakcie prawdziwej awarii pytanie, które pada w pierwszych dziesięciu minutach, brzmi „ile to potrwa”, a zgadywanie nie jest dobrą odpowiedzią.

Plan, który da się wykonać

Technologia to połowa sprawy. Druga połowa to wiedza, co się dzieje, gdy systemy stoją, ludzie są zestresowani, a osoba, która zwykle się tym zajmuje, siedzi w samolocie.

Dlatego procedura odtwarzania zostaje spisana: co odtwarzamy najpierw i w jakiej kolejności, kto to robi, kto ma dostępy, kto informuje klientów i co zespół robi w czasie oczekiwania. Trzymana tam, gdzie da się do niej dotrzeć, gdy Twoje własne systemy nie działają. Brzmi oczywiście, a nie jest, biorąc pod uwagę, ile planów awaryjnych leży na serwerze plików, który miały chronić.

Potem przechodzimy ją co najmniej raz. Niekoniecznie jako pełną symulację, ale na tyle, żeby pierwsze czytanie tego dokumentu nie odbywało się w trakcie awarii.

Co dostajesz

Automatyczne backupy danych, baz i systemów

Kopie wykonywane według harmonogramu, bez liczenia na to, że ktoś pamięta o ich uruchomieniu, obejmujące nie tylko pliki, ale też bazy i konfigurację potrzebną do odtworzenia działającego systemu.

Kopie w osobnych lokalizacjach

Kopia lokalna dla szybkiego odtworzenia i zdalna lub chmurowa na wypadek utraty głównej lokalizacji, zaszyfrowana i na zasobie, którego środowisko produkcyjne nie może skasować.

Testy odtwarzania

Cyklicznie odtwarzamy dane z kopii i sprawdzamy wynik. Dopóki kopia nie została ani razu odtworzona, jej stan jest nieznany, a nie dobry.

Ustalone cele odtwarzania

Uzgodniona odpowiedź na pytanie, ile danych możesz stracić i jak długo możesz nie działać, osobno dla każdego systemu. Te dwie liczby wyznaczają całą resztę projektu.

Plan odzyskiwania po awarii

Spisana procedura na zły dzień: co odtwarzamy najpierw, kto to robi, kogo trzeba poinformować i co firma robi w międzyczasie.

Monitoring i alerty

Powiadomienia, gdy zadanie backupu padnie albo po cichu przestanie obejmować jakiś system. Najczęściej psuje się to właśnie tak: backup zatrzymał się sześć tygodni temu.

Jak pracujemy

  1. 01

    Ustalamy, co naprawdę wymaga ochrony

    Nie wszystko zasługuje na to samo traktowanie. Wskazujemy dane i systemy, bez których firma realnie nie działa, i to, ile kosztuje w każdym z nich utrata godziny pracy.

  2. 02

    Wyznaczamy cele odtwarzania

    Ile danych można stracić i jak szybko trzeba wrócić do pracy, uzgodnione osobno dla każdego systemu z osobami, które ponoszą tego konsekwencje. To decyzja biznesowa, nie techniczna.

  3. 03

    Projektujemy i wdrażamy

    Harmonogram, retencja, lokalizacje, szyfrowanie i reguły dostępu, zbudowane tak, żeby zabezpieczane środowisko nie mogło skasować ani zaszyfrować własnych kopii.

  4. 04

    Testujemy odtwarzanie

    Odtwarzamy system z kopii i potwierdzamy, że działa, razem z bazami i konfiguracją. To moment, w którym w większości zastanych rozwiązań wychodzi jakaś luka.

  5. 05

    Dokumentujemy i przećwiczamy

    Procedura odtwarzania spisana w miejscu dostępnym wtedy, gdy Twoje systemy nie działają, i omówiona z zespołem, żeby nikt nie improwizował pod presją.

Narzędzia i technologie

Tam, gdzie istnieje dobre narzędzie open source, wybieramy je zamiast zamkniętego. Bez uzależnienia od jednego dostawcy i z kosztami, które da się przewidzieć.

  • Restic
  • BorgBackup
  • pgBackRest
  • rclone
  • Proxmox Backup Server
  • MinIO
  • Zabbix
  • Veeam
  • AWS S3 Glacier
  • Azure Backup
  • Backblaze B2
  • Cloudflare R2

Najczęściej zadawane pytania

Pozostałe usługi w tej kategorii

Przeczytaj opinie firm, które nam zaufały

Zawsze są kilka kroków do przodu.

Mikołaj

CEO & Founder, GBS®

Zobacz na Clutch
GBS® logo

Dostarczone znacznie wcześniej niż termin.

Yasniel

CEO, IMEGA Sp z o.o.

Zobacz na Clutch

Indywidualne podejście ZanReal jest imponujące.

Adam

Executive, w-studio.pl

Zobacz na Clutch

Wiedza i intuicja biznesowa czynią ich wartościowym partnerem.

Magda

Designer, DIGITALUNI

Zobacz na Clutch

Szybkie rozwiązania, które obniżyły koszty o 99%.

Andrei Kapytau

Team Lead, busel.uk

Zobacz na Clutch

+20% dostarczalności dla naszych kampanii e-mail.

Joan Calabria

Sales Director, 36NORTH

Zobacz na Clutch
36NORTH logo

Najnowsze

Poradniki techniczne, bezpieczeństwo i nasze doświadczenia z budowania rozwiązań AI.

Kiedy ostatnio testowano odtwarzanie kopii?

Napisz do nas

Napisz, co obejmują Twoje obecne backupy i gdzie leżą kopie. Sprawdzimy, czy odtworzenie faktycznie by się udało, i wskażemy luki do zamknięcia.

Zanek

Nie nadążasz za zmianami w świecie AI?

Pozwól, że weźmiemy to na siebie. Co tydzień destylujemy najważniejsze wydarzenia ze świata AI w skupiony, 5-minutowy przegląd — żebyś był na bieżąco bez szumu.

Dowiedz się więcej
Tygodnik AIonline
Wyselekcjonowane wiadomości AI do porannej kawy. Co tydzień.
Wyślij mi swój email, żeby się zapisać.