Bezpieczeństwo aplikacji i systemów
Aplikacje firmowe są stałym celem ataków. Sprawdzamy, gdzie są podatności, mówimy, które z nich naprawdę mają znaczenie, i zamykamy je, zanim znajdzie je ktoś inny.
Skąd naprawdę biorą się podatności
Większość tego, co wychodzi w audycie aplikacji, nie jest egzotyczna. Panel administracyjny dostępny z otwartego internetu. Biblioteka trzy wersje główne do tyłu. Upload plików, który ufa nazwie przesłanego pliku. Endpoint API, który sprawdza, czy jesteś zalogowany, ale nie sprawdza, czy rekord, o który pytasz, należy do Ciebie.
Nudne problemy. I to właśnie one kończą się incydentami, bo znajdowanie ich na skalę całego internetu jest tanie i w pełni zautomatyzowane. Nikt nie przygląda się Twojej aplikacji osobiście. Coś przeczesuje sieć w poszukiwaniu znanego błędu w znanej wersji, a Twój serwer albo odpowiada, albo nie.
To wyznacza kolejność pracy. Zaczynamy od problemów częstych, tanich w sprawdzeniu i tanich w wykorzystaniu, i schodzimy niżej. Jeśli czas ma się skończyć, to niech skończy się na przypadkach niszowych.
Aplikacja to nie cała powierzchnia ataku
Aplikacja nigdy nie istnieje sama. Działa na serwerze, rozmawia z bazą, wywołuje zewnętrzne API i jest wdrażana przez pipeline, który trzyma poświadczenia. Przegląd kończący się na kodzie pomija większość tego, do czego atakujący może sięgnąć.
Dlatego patrzymy szerzej. Sama aplikacja: uwierzytelnianie, uprawnienia, walidacja danych wejściowych, sesje, obsługa plików. Konfiguracja wokół niej: ustawienia serwera i frameworka, otwarte porty, interfejsy administracyjne, TLS, nagłówki bezpieczeństwa. Drzewo zależności. I punkty integracji, w których uprawnienia zwykle narastają. Klucze API to najlepszy przykład. Powstają dla jednej integracji, dostają szerokie uprawnienia, bo tak było szybciej, i nikt nie rotuje ich przez cztery lata.
Osobno warto wspomnieć o środowiskach testowych. Bardzo często są kopią produkcji z prawdziwymi danymi, słabszymi hasłami i bez monitoringu, wystawioną na subdomenie, której nikt nie wyłączył.
Znalezienie to łatwiejsza połowa
Skaner uruchomi każdy. Skaner zwraca listę, większość tej listy to szum, a całość przychodzi bez informacji, co ma znaczenie akurat u Ciebie.
Wartościowa praca to selekcja. Przy każdym znalezisku zadajemy trzy pytania: czy w Twojej konfiguracji da się do tego dotrzeć, co to daje atakującemu i ile kosztuje naprawa. Klasy problemów, które regularnie okazują się warte uwagi:
Braki w kontroli uprawnień. Endpoint potwierdza tożsamość, ale nie sprawdza uprawnienia do zasobu. Zmieniasz identyfikator w adresie i dostajesz cudze dane. Skanery łapią to rzadko, bo trzeba rozumieć, co te dane znaczą.
Nieaktualne zależności. Nie każda ma znaczenie. Znaczenie mają te w ścieżkach obsługujących dane z zewnątrz.
Rozjechana konfiguracja. Coś zostało otwarte przy migracji albo w trakcie awarii i nigdy nie wróciło do poprzedniego stanu.
Obsługa poświadczeń. Klucze w repozytorium, w plikach środowiskowych wrzuconych przez przypadek albo współdzielone między środowiskami, przez co wyciek z testów staje się problemem produkcji.
Brak limitów zapytań. Logowanie, reset hasła i wyszukiwarka, które bez mrugnięcia okiem przyjmą kilka tysięcy prób na minutę.
Poprawki, które się utrzymują
Łatka zamyka jedną dziurę. Nie sprawi, że taka sama dziura nie wróci w funkcji, która powstanie za kwartał.
Tam, gdzie to proporcjonalne do skali, wolimy zmiany, które sprawiają, że bezpieczna droga staje się domyślna: uprawnienia egzekwowane centralnie, a nie pamiętane osobno przy każdym endpoincie; sekrety pobierane z jednego zarządzanego źródła; alerty o podatnościach wpięte w build, żeby kolejne zgłoszenie trafiło do programisty, a nie donikąd. Taka zmiana kosztuje więcej na starcie i zauważalnie mniej w każdym kolejnym miesiącu.
Nie wszystko na to zasługuje. Czasem właściwą odpowiedzią jest zaktualizowanie biblioteki, sprawdzenie efektu i powrót do pracy.
Czego to nie rozwiązuje
Bezpieczeństwo aplikacji to jedna warstwa. Nie pomoże, jeśli laptop pracownika zostanie przejęty i atakujący wejdzie z ważną sesją, bo od tego jest ochrona urządzeń końcowych. Nie pomoże, jeśli ktoś skasuje bazę produkcyjną, bo od tego są kopie zapasowe. I jest obrazem stanu, aktualnym w dniu, w którym powstał.
Wolimy powiedzieć to wprost, niż sprzedawać audyt jako gwarancję. Uczciwa wersja brzmi tak: dobry audyt praktycznie eliminuje tanie, automatyczne ataki i podnosi koszt pozostałych na tyle, że większość atakujących idzie szukać łatwiejszego celu.
Co dostajesz
Audyt konfiguracji aplikacji i serwerów
Uporządkowany przegląd tego, jak skonfigurowane są aplikacja i maszyny, na których działa: uwierzytelnianie, obsługa sesji, wystawione interfejsy, TLS i nagłówki bezpieczeństwa.
Przegląd zależności i aktualizacji
Zestawiamy drzewo zależności ze znanymi podatnościami i oddzielamy te faktycznie osiągalne w Twojej konfiguracji od tych, które skaner zgłosił, ale nikt ich nie wykorzysta.
Zabezpieczenie API i integracji
Kontrola uprawnień na każdym endpoincie, klucze o ograniczonym zakresie zamiast jednego wspólnego i limity zapytań tam, gdzie endpoint da się zasypać ruchem.
Ochrona przed atakami automatycznymi
Zabezpieczenia przed ruchem, który nigdy nie śpi: brute force na logowaniu i panelach, credential stuffing, próby wstrzyknięć i XSS.
Raport z priorytetami
Każde znalezisko opisane zrozumiałym językiem: co daje atakującemu, jak jest prawdopodobne i ile kosztuje naprawa. Ułożone tak, żeby zacząć od góry i skończyć, gdy ryzyko jest akceptowalne.
Wsparcie przy naprawach
Możemy przekazać raport Twoim programistom, pracować razem z nimi albo wdrożyć poprawki sami. Raport, z którym nikt nic nie zrobi, niczego nie poprawia.
Jak pracujemy
- 01
Mapujemy powierzchnię ataku
Sprawdzamy, co jest naprawdę wystawione na zewnątrz: domeny, subdomeny, panele administracyjne, API, zapomniane środowiska testowe. Od takich miejsc często zaczyna się atak.
- 02
Testujemy i przeglądamy
Automatyczne skanowanie znanych klas problemów, a następnie ręczny przegląd logiki uprawnień, procesów biznesowych i konfiguracji, czyli tego, z czym skanery radzą sobie najgorzej.
- 03
Priorytetyzujemy w Twoim kontekście
Znaleziska układamy według tego, czy da się do nich dotrzeć i co dają atakującemu w Twoim środowisku, a nie według ogólnej punktacji. Teoretyczny problem w narzędziu wewnętrznym to nie pożar.
- 04
Naprawiamy według priorytetów
Aktualizacje, zmiany konfiguracji i poprawki w kodzie, zaczynając od wszystkiego, do czego da się dotrzeć z internetu bez logowania. Każdą zmianę weryfikujemy, zanim uznamy ją za zamkniętą.
- 05
Ustawiamy powtarzalne kontrole
Alerty o podatnościach w zależnościach, skanowanie w pipelinie i termin kolejnego przeglądu, żeby obraz nie zdezaktualizował się tydzień po naszym wyjściu.
Narzędzia i technologie
Tam, gdzie istnieje dobre narzędzie open source, wybieramy je zamiast zamkniętego. Bez uzależnienia od jednego dostawcy i z kosztami, które da się przewidzieć.
- OWASP ZAP
- Semgrep
- Trivy
- Nuclei
- Gitleaks
- OSV-Scanner
- Sentry
- Burp Suite
- Dependabot
- GitHub Actions
- Cloudflare WAF
- Vercel WAF
Najczęściej zadawane pytania
Pozostałe usługi w tej kategorii
Bezpieczeństwo sieci i infrastruktury
Większość infrastruktury jest zabezpieczona w teorii. My sprawiamy, że dostępy odpowiadają realnym potrzebom, a środowisko jest podzielone tak, żeby problem w jednym miejscu nie stał się problemem wszędzie.
Backupy i odzyskiwanie danych
Backup liczy się dopiero wtedy, gdy da się z niego odtworzyć dane. Budujemy kopie zapasowe, które działają automatycznie, przetrwają atak na środowisko główne i są sprawdzane realnym odtworzeniem.
Analiza ryzyka i rekomendacje
Nie każda firma potrzebuje tego samego poziomu ochrony. Ustalamy, co realnie może pójść nie tak akurat u Ciebie, gdzie są najsłabsze punkty i co warto zabezpieczyć w pierwszej kolejności.
Przeczytaj opinie firm, które nam zaufały
Dostarczone znacznie wcześniej niż termin.
Indywidualne podejście ZanReal jest imponujące.
Wiedza i intuicja biznesowa czynią ich wartościowym partnerem.
Szybkie rozwiązania, które obniżyły koszty o 99%.
+20% dostarczalności dla naszych kampanii e-mail.

Najnowsze
Poradniki techniczne, bezpieczeństwo i nasze doświadczenia z budowania rozwiązań AI.
Strona w 24 godziny: nowa usługa w ofercie ZanReal
Potrzebujesz strony internetowej? Z nami możesz mieć ją już w 24 godziny! Dowiedz się więcej o naszej nowej usłudze.
ZanReal oficjalnym partnerem Vercela!
ZanReal dołącza do programu partnerskiego Vercel jako jeden z nielicznych oficjalnych partnerów w Polsce. Poznaj szczegóły współpracy.
Ciekawi Cię, co dalej?
Zobacz wszystkie postyKtóre podatności w Twojej aplikacji naprawdę mają znaczenie?
Napisz do nasOpowiedz nam, jak zbudowana jest Twoja aplikacja i z czym się łączy, a zaproponujemy zakres audytu i obszary, od których warto zacząć.
Nie nadążasz za zmianami w świecie AI?
Pozwól, że weźmiemy to na siebie. Co tydzień destylujemy najważniejsze wydarzenia ze świata AI w skupiony, 5-minutowy przegląd — żebyś był na bieżąco bez szumu.
Dowiedz się więcej